Wakacyjna nuda
Tęsknota za szkołą? Wyjazdy dzieci trwają około tygodnia lub dwóch. Jednak postały czas muszą spędzić w domu. Na początku może to być odpoczynek od odpoczynku. Wiadomo znajomi, telewizja, Internet itp. Wyjdzie się przed blok i spotka się ludzi, pogada Pójdzie się na mecz znajomych chłopaków lub na rower. Rodziców nie ma w domu. Bardziej dorosłe dzieci mają większy wybór rozrywek. Wówczas to zaczyna się okres szalonych imprez, picia alkoholu, popalania marusi. Brak kontroli rodziców i przyzwolenie na pewnego rodzaju zachowania może prowadzić do tego, że nasze kochane dziedzic zaczną prowadzić naprawdę interesujące życie towarzyskie. Tylko nieliczne osoby z młodego pokolenia nie interesują się tak trywialnymi rzeczami jak imprezy, znajomi i sport. Cały swój czas poświęcają na czytanie książek. Eeeeee, to naprawdę wyjątki. Dzisiaj dużą grupę wśród młodzieży stanowią fani gier komputerowych. Potrafią oni przez całe noce i dnie grać, grać i zapomnieć o istnieniu realnego świata. Rodzice dają pozwolenie na taką postawę życiową, bo mają pewność, iż ich dziecko nic złego w życiu (przy najmniej w ciągu tych wakacji) nic nie zmaluje. W tym roku do Egiptu! Wzrost zamożności społeczeństwa i w miarę słaby kurs dolara i euro powoduje, że Polacy coraz częściej decydują się na wczasy w ciepłych krajach. Do najbardziej popularnych krajów zaliczymy: Słowenię, Chorwację, Grecję, Turcję, Egipt i Tunezję. Polskie uznanie zaczynają zyskiwać: Bułgaria, Hiszpania, Marko i Izrael. Zrobiło się naprawdę egzotycznie. Organizacja wyjazdów odbywa się przy pomocy biur podróży. Wystarczy pójść i porozmawiać z miłym panem lub panią. Ofert jest bez liku, przeznaczone na prawie każdą kieszeń. No może przesadzam, lecz ceny są zachęcające. Wystarczy posiadać od półtora do dwóch tysięcy złotych, by wyjechać i wypoczywać. Kiedyś polscy turyści jeździli autobusami, dzisiaj samolotami tanich linii lotniczych. Szybko i w miarę tanio. W mediach słyszymy, iż korzystanie z ofert biur podróży może być niebezpieczne. Firma taka potrafi w miejscu naszego pobytu zaoferować całkiem inne warunki pobytu, niż te które przedstawiła nam w swoim biurze. Co gorsza może nie zapłacić za nasz pobyt. Z tego tytułu wybuchają jakieś afery, awantury. Traktujemy je jako stały krajobraz polskiego wypoczynku. Na działce i w sadzie Lato jest najbardziej wyczekiwanym okresem dla działkowców i szczęśliwców posiadających przydomowe ogródki. W tym czasie owocuje wiele drzew i innych roślin. Na początku pojawiają się truskawki. W czerwcu Polaków ogarnia pewien szał na ten owoc. Jednak przezorny działkowiec nie zje wszystkiego, o nie. Część owoców schowa do zamrażalnika, z innej części zrobi kompoty i dżemy. Wszystko po to, aby cząstkę tego szaleństwa schować na smutne i długie wieczory zimowe. Rzecz podobnie ma się z innymi owocami z drzew: jabłkami, gruszkami, czereśniami, wiśniami etc. etc. Proces zaprawiania nie jest skomplikowany. Jednak wymaga dużo chęci i czasu. Na przód owoce należy zerwać. Jest to praca zazwyczaj dla mężczyzn, gdyż wymaga wchodzenia po drabinie. Następnie owoce przebiera się i myje. Dopiero po takim przygotowaniu wsadza się je do słoików i zasypuje się cukrem. Potem zalewamy wrzątkiem i wsadzamy do kotła. Oczywiście jest to przepis na kompot. Jednak wyrób soków i konfitur jest trudniejszy (a jednak nie skomplikowany i wymaga o wiele czasu. Może dlatego coraz mniej osób decyduje się na robienie zapraw.
Dzień za dniem
Mijały dni waszego związku, byliście ze sobą już naprawdę długo. Zaczynacie dostrzegać pewne zmiany. Na początku waszego związku myśleliście, ze ta fascynacja, to wielkie uczucie, które was złączyło będzie trwało wiecznie, będzie niezniszczalne. Budowaliście na swoim, uczuciu swój a przyszłość swoje dalsze życie i swoje dalsze plany. Czas był dla was zawsze wrogiem, również teraz. Dzień mijał za dniem, miesiąc za miesiącem, rok za rokiem. Proporcjonalnie do upływu czasu gasł już wasz związek. Szczęście zdawało się wam uciekać przez palce, miłość zdawała się gasnąć, w miarę im bardziej próbowaliście to ratować, tym bardziej mieliście wrażenie, ze siebie tracicie, ze wasze plany gasną, przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Zniknęła gdzieś tęsknota, wszystko tak poszarzało, stało się codzienne, brakuje wam tego, co było na początku, gdzieś się zapodziało to wspólne postrzeganie świata, sens wspólnego życia, magia ulotniła się ustępując miejsca zimnu, monotonni i zwykłej szarości dnia. Nie tak wyobrażaliście sobie swoje wspólne życie. Nie tak miała wyglądać wasza miłość. Nie tak chcecie żyć. Zaczęliście po niedługim czasie od pierwszego spotkania ze sobą być. Tworzyliście idealny związek. Światy zaczął wydawać wam się piękny i jedyny w swoim rodzaju. Wielka miłość, która w was była sprawiła, ze nagle wszystko wydawało się piękniejsze, łatwiejsze i prostsze. Żyliście chwilą, którą przeznaczaliście na spotkania miedzy sobą. Tęskniliście o dwa kroki od siebie, wielogodzinne rozstania Bytynie do przeżycia, wydawały się trwać wiecznie i nigdy się nie skończyć. Czas był waszym wrogiem. Kiedy się spotykaliście i spędzaliście z sobą czas, wówczas [płynął szybko, godziny mijały niczym minuty, dzień mijał za dniem, czas pędził i zdawał się być waszym nieprzyjacielem? Z kolei, kiedy nie mogliście się widzieć, tęsknota zabijała was od środka- czas dłużył się, każda sekunda ciągnęła się niemiłosiernie, zdawała się wiecznością. Na początku waszego związku świat toczył się jedynie wkoło was, wszystko inne zdawało się nie istnieć, być poza planem, było tylko wyimaginowaną rzeczywistością, która wracała do was w momencie rozstania się. Kochaliście siebie nad życie, myśleliście, ze tak będzie zawsze.
