Duch

2John Patterson jest znakomitym inżynierem budującym mosty w najgorszych warunkach, jakie panują na planecie. Budował w ekstremalnym zimnie, zajmował się konstruowałem mostów w Azji. Nigdy nie spóźnia się, jeśli chodzi o terminy. Zawsze podejmuje właściwe decyzje. Tym razem jednak dostał dość niesamowicie trudne zadanie wybudowania mostu. Jego bezprośrednim przełożonym w tym zleceniu jest Beaumont, spokojny z pozoru człowiek biznesu. Ale po krótkiej rozmowie okazuje się, że facet jest nie tylko nieprzyjemnym, ile jest prawdziwym draniem, którego nie obchodzi nic poza swoimi pieniędzmi. A pieniądze – i to grube – zainwestował w zbudowanie mostu w Afryce, nad rzeką Tsavo, która znajduje się w Kenii. To niezwykle gorący teren, nawet jak na Afrykę, dlatego prace będą z pewnością bardzo trudne. Beaumont jednak zaznacza, że nic go nie obchodzą motywy prywatne, jakie ma Patterson w kwestii zbudowania tego mostu na czas. Chce, by most stanął na czas i nic innego go absolutnie nie interesuje, żadna ckliwa historyjka, żadne obietnice. Most ma stanąć i to wszystko, co go interesuje. Tak więc Patterson wyrusza do Afryki. Jeden strzał wystarczył, by pracownicy znowu poczuli się szczęśliwi. Ale przedtem Patterson musiał poczynić odpowiednie przygotowania. Najpierw znalazł kozła ofiarnego i przywiązał go nieopodal strategicznego baobabu. Następnie wszedł na niego. Bardzo chciał z nim pójść wspólnik, którego poznał jako pierwszego po przyjeździe do Afryki. I rozpoczęło się polowanie, czyli spokojne, ciche wyczekiwanie na swoją ofiarę. Długo to trwało, a kolega Pattersona nie należał do osób bardzo cierpliwych, starał się robić wszystko, ale nie mógł usiedzieć w miejscu, tym bardziej, że dostał niespodziewanego ataku skurczu. Zaczyna marudzić i Patterson go uspokaja, żeby był cicho i nie schodził przypadkiem z drzewa, ponieważ dopadnie go lew. Ten spanikowany zaczął się umiejscowiać z powrotem wygodnie na drzewie, ale bezskutecznie. Tym razem przedobrzył i spadł z drzewa. Widział to przyczajony lew, który już się rzucał na niego, zamiast kozła. Jednak jeden celny strzał pułkownika Pattersona zabił bestię. Wszyscy byli szczęśliwi i mogli wrócić do spokojnej pracy, nie bojąc się o swoje życie.

Tagi: Afryka, drań, ekstremalny, inżynier, motyw, obchody, prawdziwy, warunki

Forum ludzi ciekawych świata © 2012