Nieprzewidywalna super czarna dziura

5Super czarna dziura jest zarówno bardziej masywna i większa.Fakt ten oznacza, że sily pływowe są wystarczająco slabe, by można byo przekroczyć horyzont zdarzeń i spaść głęboko do jej środka, nie będąc rozerwanym. Jednak głęboko wewnątrz niej sily odśrodkowe powodują skuteczną barierę, poddawaną rotacji. Jeśli wewnątrz niej znajduje się jakakolwiek materia, to obiekty do niej wpadające będą zmierzać się z obiektami, które próbują się z niej wydostać. W rezultacie wyniknie ogromna kolizja i niewyobrażanie chaotyczne zamieszanie bardzo gorącej, gęstej plazmy. W takim przypadku przeznaczeniem podróżnika byloby zostać dosłownie upieczonym. Zatem, jak blisko podróżnicy w kosmosie musieliby by być, by zostali wessani przez super masywną czarną dziurę, znajdującą się w środku galaktyki? Aby odczuć jej wpływ wystarczy być w odległości milionów do miliarda kilometrów od niej. Obserwując na przestrzeni kilku lat uchwycono obraz super masywnej czarnej dziury, podgryzającej materię kosmiczną, a nie pochłaniającej jej, jak inne super masywne dziury. Wydaje się być zatem nieprzewidywalna. Dla przyszłych podróżników w kosmos śmierć przez czarną dziurę bylaby efektownym sposobem odejścia z tego świata.Sposób, w jaki czarna dziura moglaby zabić zależy od jej wielkości. Obecnie mamy dwie kategorie czarnych dziur. Większość z nich to czarne dziury masy gwiazdowej, których masa jest 5-30 razy większa, niż masa naszego Slońca. Jeśli jest ona wielkości gwiazdy, to sily pływowe są wystarczająco silne, by rozerwać obiekt, nawet, jeśli znajdzie się jeszcze poza horyzontem zdarzeń. Ale poza czarnymi dziurami o wielkości gwiazd istnieją także inne, które są jak mamuty, mając masę milionów do miliardów razy większą, niż nasze Slońce, a naukowcy uważają, że te potwory mogą czaić się wszędzie, w centrum każdej galaktyki, nawet naszej wlasnej. Badacze odkryli, że istnieją również super czarne dziury, znacznie przewyższające rozmiarami swe krewniaczki, o masie gwiazdowej. Pewne dowody sugerują, iż super masywne czarne dziury narodzily się po wielkim wybuchu, kiedy tworzyl się wszechświat. Glówną ideą było to, że narodzily się one podobnie, jak czarne dziury, w wyniku zapadnięcia się jądra masywnej gwiazdy, a potem rosly, gdyż pochłaniały bardzo dużo gazu z innych galaktyk, które się z nimi zderzaly.

Tagi: gęsta, gorący, odległość, plazma, przeznaczenie, słaba, wessani

Galaktyczny kanibalizm

4Taki scenariusz to nie fantazja autora książek SF.Zjawisko „zjadania” mniejszej galaktyki przez większą, to kosmiczna rzeczywistość. Zjawisko to nazywa się galaktycznym kanibalizmem. Zjawisko to może się zdarzyć wtedy, gdy na niebie dojdzie do zderzenia czolowego dwóch galaktyk. Prawdopodobnie obie ostatecznie zleją się ze sobą w niezwykle zgodnym polączeniu. Badanie lączących się galaktyk Est niczym śledztwo prowadzone przez oficera śledczego. Nieco przypomina to badanie sprawy wypadku drogowego. Są dwa wraki, ale nie ma świadków, którzy mogliby opowiedzieć, co się zdarzylo. Są jedynie fizyczne dowody. Niezbędne jest przeprowadzenie badań z zakresu analizy sądowej, wyłącznie na podstawie tego, co mamy przed sobą. Z pewnością zlewanie się galaktyk powoduje sila grawitacji. Wzajemna grawitacja galaktyk przyciąga je do siebie nawzajem. Większość galaktyk miala kolizje od dawna wpisane już w swoje przeznaczenie. Nasza droga mleczna zmierza w kierunku Andromedy, jednak Andromeda jest dwukrotnie masywniejsza i posiada w sobie supermasywną czarną dziurę. Ostatecznie ich jądra polączą się. Człowiek raczej tego sądnego dnia nie doczeka. Supernowa emituje ogromne ilości energii.Z tego powodu wszystko, co znajdowaloby się w jej okolicy, zostaloby unicestwione. Na koniec, pozostałości po wybuchu wpadają do nowoutworzonej czarnej dziury. Wygląda na to, że klucz do przyciągania czarnej dziury stanowi grawitacja. Sila grawitacji przyciąga przedmioty wokół siebie, podobnie, jak jest to w przypadku Slońca i otaczających je planet, a gwiazdy mogłyby spokojnie krążyć po orbicie wokół czarnej dziury i niekoniecznie musiałyby zostać do niej wciągnięte. One są bezpieczne, chronione przed fatalnym zauroczeniem czarną dziurą, jednak, gdy tylko zbliżą się za bardzo blisko krawędzi, wtedy zostaną przez nią wciągnięte. Naukowcy sądzą, że w calej naszej galaktyce drogi mlecznej znajduje się miliony kapryśnych czarnych dziur, a ponieważ nie jesteśmy w stanie ich zobaczyć, to jedna z nich może znajdować się tuż obok nas. Zatem, wielu naukowców zadaje sobie pytanie: jak daleko trzeba być czarnej dziury, by zostać do niej zassanym? W tej kwestii są wyłącznie spekulacje, naukowcy nie posiadają żadnych konkretów.

Tagi: Andromeda, galaktyka, kierunek, niebo, połączenie, SF, zgoda, zjawisko

Zjawiska

26W tym dziwnym domu kieliszki same przesuwają się po barze, a tajemnicza rodzina siedzi przy stole. Także kobieta w czerni płynie tam po schodach, a urządzenia elektryczne szaleją. Mieszkańcy tego domu słyszą różne, dziwne odgłosy. Wielu zastanawia się, czy są to odwiedziny z zaświatów, czy też zwykle dźwięki starego domu, wpływające na ludzką wyobraźnię. Sceptycy w duchy raczenie wierzą, zrzucając to na naszą wyobraźnię lub na żart osób trzecich. Posiadłość Lemtów to podobno najbardziej nawiedzony dom w Ameryce, który został wybudowany w 1868 r. jego nabywca był milionerem, właścicielem dobrze prosperującego browaru. W wieku 21 lat nagle zmarł jego ukochany syn, a 3 lata później załamany ojciec strzelił sobie w głowę. Trzech innych członków rodziny poszło w jego ślady, dwoje w tym właśnie domu. Także kolejny syn popełnił samobójstwo, kiedy to rodzinny interes zaczął podupadać z powodu prohibicji. 20 lat później. Duchy większości członków rodziny Lempów odwiedzają swój dom do dzisiaj. Legenda głosi, że trzeci, zdeformowany brat wciąż tam mieszka i ukrywa się na strychu. Według medium, duchy trzech braci są wciąż uwięzione w domu. Z jakichś przyczyn nie mogą i nie chcą przejść na drugą stronę. W celu nawiązania kontaktu ze zmarłymi medium używa urządzenia, czułego na zmiany pola elektromagnetycznego. Eksperci twierdzą, że duchy, składające się głównie z energii powodują jego wzrost. Niegdyś wierzono, że starożytne urządzenia w postaci specjalnych różdżek, będące wygiętymi prętami, wskazują obecność wody. Dzisiaj są popularne wśród entuzjastów zjawisk nadprzyrodzonych. Posiadłość Lempów od dawna jest mekką wielbicieli zjawisk nadprzyrodzonych, którzy zgromadzili wiele niepozornych, wytłumaczalnych dowodów na to, że dom jest nawiedzony. Prócz setek relacji świadków. Są tez tak zwane dowody niezbite, sfilmowane lub sfotografowane. Są to tajemnicze tarcze świetlne, upiorne glosy, zagadkowe twarze w tle obrazów rodzinnych. Jak się okazuje, owe kule, domniemane energetyczne sygnatury duchów mogą oznaczać, że czas konkretnie zająć się domem.

Tagi: bar, dziwny, lęk, odgłos, osoba, przesuwanie, stół, strach, trzecia, żart

Duch

2John Patterson jest znakomitym inżynierem budującym mosty w najgorszych warunkach, jakie panują na planecie. Budował w ekstremalnym zimnie, zajmował się konstruowałem mostów w Azji. Nigdy nie spóźnia się, jeśli chodzi o terminy. Zawsze podejmuje właściwe decyzje. Tym razem jednak dostał dość niesamowicie trudne zadanie wybudowania mostu. Jego bezprośrednim przełożonym w tym zleceniu jest Beaumont, spokojny z pozoru człowiek biznesu. Ale po krótkiej rozmowie okazuje się, że facet jest nie tylko nieprzyjemnym, ile jest prawdziwym draniem, którego nie obchodzi nic poza swoimi pieniędzmi. A pieniądze – i to grube – zainwestował w zbudowanie mostu w Afryce, nad rzeką Tsavo, która znajduje się w Kenii. To niezwykle gorący teren, nawet jak na Afrykę, dlatego prace będą z pewnością bardzo trudne. Beaumont jednak zaznacza, że nic go nie obchodzą motywy prywatne, jakie ma Patterson w kwestii zbudowania tego mostu na czas. Chce, by most stanął na czas i nic innego go absolutnie nie interesuje, żadna ckliwa historyjka, żadne obietnice. Most ma stanąć i to wszystko, co go interesuje. Tak więc Patterson wyrusza do Afryki. Jeden strzał wystarczył, by pracownicy znowu poczuli się szczęśliwi. Ale przedtem Patterson musiał poczynić odpowiednie przygotowania. Najpierw znalazł kozła ofiarnego i przywiązał go nieopodal strategicznego baobabu. Następnie wszedł na niego. Bardzo chciał z nim pójść wspólnik, którego poznał jako pierwszego po przyjeździe do Afryki. I rozpoczęło się polowanie, czyli spokojne, ciche wyczekiwanie na swoją ofiarę. Długo to trwało, a kolega Pattersona nie należał do osób bardzo cierpliwych, starał się robić wszystko, ale nie mógł usiedzieć w miejscu, tym bardziej, że dostał niespodziewanego ataku skurczu. Zaczyna marudzić i Patterson go uspokaja, żeby był cicho i nie schodził przypadkiem z drzewa, ponieważ dopadnie go lew. Ten spanikowany zaczął się umiejscowiać z powrotem wygodnie na drzewie, ale bezskutecznie. Tym razem przedobrzył i spadł z drzewa. Widział to przyczajony lew, który już się rzucał na niego, zamiast kozła. Jednak jeden celny strzał pułkownika Pattersona zabił bestię. Wszyscy byli szczęśliwi i mogli wrócić do spokojnej pracy, nie bojąc się o swoje życie.

Tagi: Afryka, drań, ekstremalny, inżynier, motyw, obchody, prawdziwy, warunki

Forum ludzi ciekawych świata © 2012